Pages

niedziela, 20 grudnia 2015

Maybelline Affinitone- faktycznie taki dobry?

Cześć!

Postanowiłam zawitać do Was z moją pierwszą recenzją. Będzie ona o moim pierwszym podkładzie - jaki to i jak się sprawdził zobaczycie czytając dalej. Zapraszam!

Dosyć długo zastanawiałam się jaki podkład kupić jako pierwszy. Przeglądnęłam chyba z pół internetu, aby znaleźć ten idealny. W końcu zdecydowałam się na Maybelline Affinitone (ja mam w odcieniu 03-light sandbeige). Na początku myślałam, że jest doskonały, jednak dopiero po czasie zaczęłam zauważać jego wady.

+Wydajny, jedno opakowanie starczyło mi na kilka tygodni, mimo używania prawie codziennie, co prawda nie nakładałam go "tonami", ale mimo wszystko uważam to za jego plus.
+Dobrze się go nakłada.
+Nie daje efektu maski.
+ W miarę dobrze dopasowuje się do odcienia skóry.
+Cena, podkład ten nie należy do najtańszych, ale jak już napisałam jest bardzo wydajny, więc myślę, że warto dołożyć te kilka złotych, ale jednocześnie mieć go na dłużej.

-Jest bardzo rzadki, na początku mi to nie przeszkadzało, ale po jakimś czasie zaczęłam zauważać tego minusy.
-Utrzymuje się dość krótko, to również początkowo nie było dla mnie minusem, stało się nim dopiero, gdy podkład nie utrzymywał się nawet przez czas lekcji, a zazwyczaj miałam ich około 6-7, więc to też pozostawiało wiele do życzenia.
-Słabo kryje, nie wiadać zbyt wielkiej różnicy przed i po nałożeniu.
-Z natury mam skórę suchą, więc wybrałam ten podkład, bo miał dawać 8-godzinne nawilżenie, jednak ja tego w ogóle nie odczuwałam, wręcz przeciwnie.

Podsumowując, nie kupiłabym go drugi raz. Dla dziewczyn, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem może być dobry, bo nie daje mocnego krycia, które mogło by wyglądać bardzo nienaturalnie i po prostu nieładnie. Natomiast u bardziej doświadczonych makijażowo jego konsystencja, krycie, długość utrzymywania się może stanowić problem. Pamiętajcie, że to tylko moje zdanie, u was może sprawdzać się zupełnie inaczej. Jak już wspomniałam to moja pierwsza recenzja dlatego proszę o wyrozumiałość ewentualnie jakieś rady. Jeśli Wam się podobało to standardowo komentujcie, obserwujcie, piszcie do mnie. Do tyle na dziś. Papa!

3 komentarze:

  1. Osobiście nie lubię zbyt takich postów, ale recenzje zniosę :). Post całkiem dobrze napisany, ja osobiście jeszcze nie używam żadnych takich (już niedługo to się może zmienić) aczkolwiek dzięki za ostrzeżenie!
    b-o-m-o-g-e.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj moja droga!!! :)
    Hej, już jutro Święta Bożego narodzenia! Dlatego mam zamiar złożyć ci skromne życzenia :D
    Życzę ci Zdrowia, życzę weny, życzę szczęścia oraz żebyś nigdy nie wątpiła w to co robisz!
    http://b-o-m-o-g-e.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, ja Tobie również życzę weny, powodzenia w blogowaniu, mnóstwo obserwatorów i jak największej satysfakcji z tego co robisz!

      Usuń